niedziela, 27 sierpnia 2017

Kieliszki też płaczą, jak aligatory

Tamtego dnia tato krzyknął: "Dlaczego?!".
Jego oczy były szklane, jak kieliszki u babci Józi. Chociaż nie. Wydawały się być jeszcze bardziej szklane niż babcina zastawa. A ponieważ starsza kobieta, co wigilię piszczała, aby tylko ich nie upuścić, to teraz ja robię to samo. Piszczę. Choć ciszej, prawie niesłyszalnie, bo nie mam siły. Jestem za chuda.
Dlaczego? - pytasz, tato.
Bo kiedy wchodziłam do szkoły, wiedziałam, że nie pasuje ludziom. Byłam jak aligator, tylko, że bez zębów, bo nie było mnie stać na dentystę. A te powypadały, gdyż po co aligatorowi zęby, których nie używa. I wtedy z aligatora został mi tylko rozmiar.
Nie wiedziałam, że ta szkoła nie jest dla aligatorów. I zaczęłam do niej chodzić, pchana nadziejami i wizjami. A może powinnam powiedzieć wizyjkami, bo były tak małe, że ludzie połknęli je w całości i nie musieli nawet gryźć. Teraz moje wizyjki pływają sobie gdzieś w rurach ściekowych, a ja płaczę bo jestem aligatorem. Znaczy, teraz już nie, bo schudłam.
I stałam się kieliszkiem, którego babcia Józia trzyma w starym, śmierdzącym przemijaniem regale. Pewnego dnia starsza kobieta wyciągnie mnie i znów będzie piszczeć, aby tylko nie upuścić. Ale ja, mimo to, spadnę. Roztrzaskam się na 321 kawałków, a babcia trochę popłacze, trochę się wkurzy, bo przecież mówiła, żeby nie upuścić. Jednak w końcu, kiedy posprząta moje 321 kawałków i wyrzuci je do śmieci pomyśli pewnie: "i tak miałam o jedną za dużo''


* * *

Na plaży znacznie łatwiej pisać. Dlatego okryta bluzą (bo niestety było zimno), pełna natchnienia zaczęłam. I napisałam biały wiersz o problemach jakie ma więcej osób niż nam się wydaje.
Zastraszanie, brak samoakceptacji, toksyczni rodzice, myśli samobójcze, zaburzenia odżywiania.
Niestety dziś smutno, ale prawdziwie.
Wiersz jest fikcją. Jedynie moim domysłem, tego jak czują się osoby z takowymi problemami. Jest też amatorskim dziełem. Od dawna piszę, ale do szuflady. Cały czas szukam i próbuje.
Piszcie, co sądzicie - szczerze, ale bez hejtów.
Dawajcie też linki do swoich blogów, chętnie poczytam coś nowego i ciekawego.

Subskrybuj: Posty (Atom)